Do Tylmanowej docieramy autobusem PKS z Krościenka (kilkanaście kursów dziennie) Wycieczkę rozpoczynamy z przystanku autobusowego przy kościele w centrum wsi lub nieco dalej z przystanku u ujścia potoku Ochotnica do Dunajca.
Rodowód Tylmanowej sięga 1336 r. i związany jest z akcją osadniczą prowadzoną przez klaryski starosądeckie. Nazwa wsi pochodzi od imienia pierwszego sołtysa Tylmana. W XVII w. okolice wsi słynęły z grasujących tu zbójców. W miejscowości na uwagę zasługuje zabytkowy XVIII-wieczny kościół p.w. św. Mikołaja oraz słynna kalwaria na stokach Baszty. Do kalwarii najłatwiej dojść zielonym szlakiem prowadzącym na Makowicę i Lubań.

Krościenko nad Dunajcem

Krościenko nad Dunajcem

Wariant trasy spod kościoła ciekawszy (początkowo bez szlaków). Z przystanku kierujemy się do najbliższego mostu na Dunajcu. Za mostem skręt w lewo i wzdłuż rzeki około 500 m idziemy w stronę osiedla Zaziąbły, gdzie w doskonałym stanie zachowało się kilkanaście starych zagród. Domy są stale zamieszkałe a mieszkańcy przyzwyczajeni do wizyt turystów szczegółowo opowiadają o ich architekturze.
Drogą w lewo kierujemy się w głąb doliny i po kilkunastu minutach marszu docieramy do szlaku zielonego prowadzącego z Tylmanowej Rzeki (drugi wariant początku trasy). Ścieżka szybko wyprowadza na grzbiet. Droga staje się łagodniejsza, a każdy metr podejścia obfituje w coraz rozleglejsze panoramy. Na północy widać Modyń i Mogielicę w Beskidzie Wyspowym, fragmenty Pasma Łososińskiego oraz Pogórze Rożnowskie. Zachodni horyzont wypełniają Gorce z potężnym Lubaniem na pierwszym planie. Za doliną Ochotnicy widnieje Gorc, dalej Kudłoń. Na południu uwagę przykuwają Tatry a przed nimi Pieniny z malowniczo położonym Krościenkiem.
W okolicach szczytu ścieżka wiedzie przez liche, mocno nadwyrężone przez wiatry świerczyny. Docieramy do grzbietu, (tu koniec szlaku zielonego) skąd otwierają się świetne panoramy na Kotlinę Sądecką, a przy dobrej pogodzie również wzniesienia Beskidu Niskiego. Pod nami Dolina Obidzy, za którą zalesione stoki Skałki i Przechyby. Z tego miejsca w około 3 minuty (drogowskaz na słupie), bez szlaku, idąc grzbietem w prawo wchodzimy na szczyt Jaworzynki. Tu na niewielkiej polanie stoi kaplica i pomnik upamiętniający Jana Pawła II.

Kaplica na Jaworzynce nazywana jest często kaplicą na Błyszczu, chociaż faktyczny Błyszcz to wierzchołek o 100 m niższy, leżący około kilometr na południe od szczytu Jaworzynki.

Wycieczka w Pieniny i Gorce

Wycieczka w Pieniny i Gorce

Od kaplicy kilkadziesiąt metrów w dół przez polanę schodzimy do drogi gruntowej, gdzie napotykamy szlak żółty prowadzący z Łącka, i dalej za znakami, cały czas odsłoniętym grzbietem na południe idziemu w stronę wyraźnego masywu Dzwonkówki. Mijamy malownicze, przytulone do stoku przysiółki: Wyrostki, Poboiska, Cyrhlę – pozostałość dawnego osadnictwa wołoskiego, i docieramy do najładniejszego z nich nazywanego Złotne.
Nazwa Złotne pochodzi podobno jeszcze z czasów średniowiecza, kiedy to przekopywano głęboko wcięte jary i wąwozy na stokach Błyszcza w poszukiwaniu cennych kruszców. Tuż obok warto zobaczyć rezerwat „Pusta Wielka” chroniący stanowisko reliktowej sosny zwyczajnej.

Za Złotnem kończą się rozległe polany, ścieżka nabiera bardziej górskiego charakteru. Dość stromo, wśród zarośli, wreszcie przez las podchodzimy na Dzwonkówkę. Na szczycie skrzyżowanie szlaków żółtego i czerwonego.

Szczyt Dzwonkówki z punktem wysokościowym i drogowskazami znajduje się w lesie, ale warto tu „pokręcić się” nieco i zejść kilka metrów za znakami czerwonymi w kierunku Przechyły, obejrzeć otoczenie malowniczej przełęczy Przysłop, czy za znakami żółtymi w kierunku Szczawnicy na polanę Mała Chrzanka dla obejrzenia jedynej w swoim rodzaju panoramy Pienin z Tatrami w tle.

Z Dzwonkówki schodzimy za znakami szlaku czerwonego (Główny Szlak Beskidzki). W większości droga wiedzie przez las, momentami ładnie zachowane fragmenty buczyny, na zarastających polanach bujne ziołorośla. Od czasu do czasu ograniczone panoramy w stronę Gorców. Nad Krościenkiem droga wyprowadza w pola. Ciekawie prezentują się stąd Pieniny i Lubań, w dolinie uwagę zwraca uporządkowana, zwarta zabudowa miejscowości.
Docieramy do pierwszych zabudowań miasteczka. Blisko stąd do jednego z krościeńskich źródeł mineralnych – „Maria”. Drogę wskazują kierunkowskazy. Do centrum schodzimy ulicami: Żródlaną, Zdrojową, dalej przez most na Dunajcu.