Wpisy w kategorii: Nocleg

Wyprawa w Tatry

2

Duża część turystów, która po raz pierwszy przyjeżdża w Tatry, zdaje się być zaskoczona pogodą. Nic dziwnego, najwyższe polskie góry czasem wręcz szokują zastaną aurą. O ile w lipcu i sierpniu na ogół nie ma problemów, to jednak urlop w czerwcu lub we wrześniu może się okazać zupełnie nietrafiony.

Klimat Tatr wyróżnia się znacząco na tle reszty Polski. Wystarczy jedynie wspomnieć, że średnia roczna temperatura na Kasprowym Wierchu wynosi zaledwie – 0,8°C! Przyjmuje się, że właściwa zima wysoko w Tatrach trwa od października do połowy maja. Warto wiedzieć także, że roczna suma opadów atmosferycznych jest tam zdecydowanie większa (2500 mm, podczas gdy w środkowej Polsce 500 mm).

Nie będę ukrywał, że nie jestem entuzjastą chodzenia po górach w zimowej scenerii. Co więcej, zupełnie nie bawi mnie ubieranie raków i posługiwanie się innym niezbędnym sprzętem, gdy na szlaku zalegają płaty starego śniegu i lód. Nie odczuwam wtedy żadnej przyjemności z górskich wypraw. I właśnie z tego powodu w Tatry jeżdżę na ogół w sierpniu, kiedy pogoda jest najbardziej ustabilizowana. Niestety, do Zakopanego walą wtedy tłumy. Niemniej jednak jeżeli wybierzemy się w Tatry w drugiej połowie miesiąca (po 15-tym, a raczej związanym z nim długim sierpniowym weekendem) i będziemy wstawać możliwie wcześnie rano, unikniemy tłoku na szlaku. Zapewniam.

Co z innymi szeroko rozumianymi wakacyjnymi miesiącami? Zacznijmy może od czerwca, którego najważniejszą zaletą są prawie puste szlaki o każdej porze. Również nocleg zazwyczaj tańszy. I to chyba wszystkie plusy, gdyż w czerwcu większość tras Tatr Wysokich jest niedostępna dla niedoświadczonych i pozbawionych właściwego sprzętu turystów. W zasadzie często też nie wiadomo, jakie właściwie warunki panują na szlaku. Toteż nawet gdy jesteśmy pewni dobrego stanu trasy, lepiej nie zapominać, że gdzieniegdzie może być jeszcze lód. Ponadto praktycznie każdego popołudnia należy spodziewać się burzy, a przynajmniej deszczu (aż do względnego ustabilizowania się pogody). Rzecz jasna, nikomu nie chcę odradzać tej pory. Zachęcam jedynie, aby w miarę możliwości wybierać drugą połowę, a najlepiej końcówkę czerwca. W zeszłym roku sam byłem w Tatrach właśnie w ostatnim tygodniu i było już w większości słonecznie, a i niemal bez śniegu. 
http://podwierzba.blogspot.com/2015/05/rowerem-po-pieninach.html

Wycieczka w Gorce

Trasa dobrze oznakowana, na odcinku Grywałd – Lubań praktycznie nieuczęszczana przez turystów. Na polanach rozległe borówczyska, dużo grzybów.

Wycieczkę rozpoczynamy w Grywałdzie, do którego docieramy busem lub regularnie kursującym z Krościenka i Szczawnicy autobusem PKS. We wsi warto zwrócić uwagę na liczne, dobrze utrzymane relikty dawnej architektury góralskiej, reprezentowane przez domy i zabudowania gospodarskie. Ozdobą miejscowości jest obdarzony archaiczną bryłą piętnastowieczny kościół p.w. św. Marcina. Miejscowe podanie głosi, iż pierwotnie kościół wznoszono w innym miejscu, lecz święty patron cudowną mocą wielokrotnie przenosił nagromadzony przez cieśli budulec w upatrzone przez siebie miejsce, w którym kościół stoi po dziś dzień. Wewnątrz kościoła zachowało się wiele elementów jego pierwotnego wyposażenia. Między innymi późnogotycki tryptyk w ołtarzu głównym z osobą św. Marcina oraz fragmenty polichromii z początku XVII w. Kościół jest udostępniany do zwiedzania po wcześniejszym uzgodnieniu. czytaj dalej…

Białka tatrzańska

Goszcząc w Białce, warto również odwiedzić Chochołów. Jest to zabytkowa wieś góralska, w której znajdują się drewniane, góralskie budynki. Godnymi zobaczenia jest także znajdujące się tam Muzeum Powstania Chochołowskiego oraz kamienny kościół. W muzeum tym znajdziemy sprzęty niezbędne do wykonywania prac gospodarskich, zdobione sprzęty, obrazy na szkle oraz ceramikę. We wnętrzach muzeum znajdziemy również teksty, podobizny dokumentów i ryciny przedstawiające dawne tradycje wsi królewskiej Chochołów. Wielkim zainteresowaniem cieszą się także współczesne rzeźby ludowe i obrazy na szkle o tematyce powstańczej.

czytaj dalej…

miejscowość wczasowo-uzdrowiskowa

0
Polańczyk – miejscowość wczasowo-uzdrowiskowa w Polsce położona w województwie podkarpackim, w powiecie leskim, w gminie Solina. Położony na zachodnim brzegu Jeziora Solińskiego
W Polańczyku lecznictwo uzdrowiskowe rozpoczęto w 1974 natomiast status uzdrowiska posiada od 1999.

Świętojańska nad Popradem

0

Muszyna jest miejscowością położoną na Południu Krajowy, w województwie małopolskim. Z przyczyny ślicznym krajobrazom wlecze wielu tułaczy. Warto wówczas odjechać do tego figlarnego położenia a sycić się jego świetnościami.
Miejscowość ta słynie przede wszelkim z ślicznego zamku, kto zbudowany został w pozostałej połowie XIII wieku. Cytadela ten od momentu połowy XIV był właściwością królów polskich, co było uzyskiem straconej draki Muskaty z

czytaj dalej…